ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Czy dziecko może być gołe na plaży?

Autor: Tosia

Myślałam, że jak w wakacje nie będę prowadzić lekcji, to będę miała mniej tematów na posty. Także w sumie to powinnam podziękować tej pani, która w niedzielę była przekonana, że wie lepiej ode mnie, jak ma być ubrane moje dziecko na plaży nad jeziorkiem.

Nagość i cielesność to w ogóle trudne tematy. Większość z nas ma kompleksy. Mnóstwo osób ma skomplikowaną relację ze swoim ciałem, z jedzeniem. Jesteśmy uczeni wstydu od dzieciństwa. Jako dorosłe osoby dowiadujemy się z internetu, że coś, co nas stresowało przez całe dojrzewanie, to fizjologia, norma (np. włosy wokół brodawek sutkowych, pocenie się twarzy albo cellulit).

I tu nagle gołe radosne dziecko na plaży. Rozumiem, że to budzi dyskomfort. Ale zachęcam do zastanowienia się nad jego źródłami.

Nie namawiam Was do zmiany Waszych decyzji odnośnie Waszych dzieci. Namawiam do pozwolenia innym rodzicom do decydowania inaczej. Może zachęcam jeszcze do zastanowienia się nad przyczynami własnych decyzji. Bo naleganie na to, żeby moje dziecko było ubrane, nie jest "szanowaniem jego granic" albo "uwzględnianiem prawa do prywatności". Bo to dziecko jest ekspertem od swoich granic i tego, jak rozumie swoją prywatność. Możesz je ubrać, ale robisz to raczej z innych powodów. Oczywiście możliwe, że z takiego, że ono po prostu chce i super. I ja nie mówię, że te inne są złe. Mówię tylko, że mogą być ciekawe.

Z nagością kojarzy mi się mocno jedno wspomnienie z dzieciństwa i chyba też wczesnego dojrzewania. Chodziłam z moją mamą na taki basen, gdzie normą było kąpanie się nago przed wejściem na płytę basenu. I były tylko takie wspólne prysznice, żadnych zasłonek. I tam chodziły oprócz nas głównie dojrzałe kobiety. I ja co tydzień trochę się kryjąc, ale patrzyłam: fałdki, cellulit, blizny, rozstępy, zwisająca skóra, zmarszczki, przebarwienia, włosy... Dziś wiem, że to była szczepionka na instagramowy kanon piękna. Już mnie nikt nie przekona, że z tamtymi ciałami było coś nie tak.

Trochę zmieniłam temat, a trochę mam poczucie, że nasze emocje na dziecięcą nagość to są emocje, które mają bardzo różne źródła.

P.S. Jeśli najbardziej z tego wszystkiego obawiasz się pedofilii, to mam post o tym, jak skuteczniej zmniejszać jej ryzyko.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu