ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Czy nauczyciele_ki mogą komentować wygląd uczniów_ennic?

Autor: Tosia

Chciałam dziś poruszyć temat, który szczególnie mocno wybrzmiał na początku tego roku szkolnego, choć pojawia się co roku. Szkolne zasady dotyczące wyglądu i ubioru.

Dodałam na story pytania o to, jak jest lub było w waszych szkołach. Szczególnie martwi mnie, że większość z Was odpowiedziała, że zasady różnią się ze względu na płeć, że sami_e nauczyciele_ki się do nich nie stosują, że nie uważacie tych zasad za sensowne i nie macie poczucia, że mogli_ły_byście mieć na nie wpływ.

Komentarze nauczycieli_ek, którymi się dzieli_ły_ście są niestosowne, przykre, a czasem przemocowe, seksistowskie i szkodliwe. Szczególnie martwią (a właściwie złoszczą!) mnie przypadki komentowania nie ubioru czy makijażu, a zmieniających się w czasie dorastania ciał i przybierania na wadze. Strasznie mi przykro, że chodzenie do szkoły wiąże się dla niektórych z Was z koniecznością słuchania takich rzeczy 🙁Zachęcam Was do działania, ale pamiętajcie o swoim bezpieczeństwie - warto mieć najpierw wsparcie kolegów_żanek, a najlepiej przynajmniej jednej dorosłej osoby ze szkoły i/lub rodziców.

Dowiedziałam się też przy okazji czegoś nowego. Wydawało mi się dotychczas, że argument o rozpraszaniu wyglądem dotyczy tylko dziewczyn (że rozpraszają chłopców). A okazało się, że w czyjejś szkole nauczyciele_ki przestrzegali, że długie włosy u chłopców mogą rozpraszać dziewczynki, a mój mąż przypomniał sobie, że w jego liceum dyrektorka zakazywała chodzić chłopcom w krótkich spodniach, bo ich owłosione nogi mają właśnie taki wpływ na dziewczynki (!).

Takie komentarze podtrzymują stereotypy płciowe, kulturę gwałtu, seksualizują, czasem mogą wzmagać objawy związane z zaburzeniami nastroju lub odżywiania i zaprzeczają jednej z najważniejszych zasad, że Twoje ciało jest Twoje!

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu