ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"Czy Zuza ma siurka?", "Zuza ma adoratorów", "Zuza chce mieć dzidziusia" i "Zuza i sukienka dla Maksa"

Autor: Tosia

Jakiś czas temu pokazywałam Wam książkę pt. "Czy Kasia to chłopak?". Jest tam użyte bardzo ciekawe słownictwo, ponieważ główny bohater Maks uważa, że chłopcy mają kusia (którego posiadanie jest kluczowym wyznacznikiem oceny innych ludzi), a w trakcie książki dowiaduje się, że dziewczynki mają kuciapkę i niczego im nie brakuje.

Daliście mi wtedy znać, że to nie jedyne tłumaczenie tej książki i oczywiście nie minęło wiele czasu i już jest w moich rękach (dziękuję pewnej sympatycznej osobie poznanej przez Facebooka!). Od razu pokazuję Wam cztery okołowudeżetowe części.

W "Czy Zuza ma siurka?" Maks dzieli ludzi na Siurkowców i Bezsiurkowce, ale dzięki tytułowej Zuzi dowiaduje się nie tylko, że dziewczyny mają cipki, ale także że brak siurka nie musi oznaczać, że ktoś jest nudny.

"Zuza ma adoratorów" to właściwie całkiem skomplikowane studium ludzkiej zazdrości i natury miłości.

"Zuza chce mieć dzidziusia" to wspaniały wstęp do rozmowy o tym, skąd się biorą dzieci. Zuza co prawda długo twierdzi, że jest w ciąży (Maks jej wierzy, a pani w szkole już sama nie wie, co ma o tym myśleć), ale na koniec okazuje się, że dzidziuś to jej braciszek. Książka więc może prowokować do pytań, ale sama nie daje żadnej odpowiedzi. Zwłaszcza, że Zuzia i Maks długo przytulali się w łóżku przy zamkniętych drzwiach od sypialni (!). Według wielu książek dla dzieci spełnili kluczowe kryterium do posiadania dziecka 😉 Niestety duży minus za użycie szantażu do namówienia Maksa za "majstrowanie dzidziusia" :/

"Zuza i sukienka dla Maksa" to jednak moja ulubiona część. Niby nic takiego, Maksowi podoba się sukienka, a Zuzi nie. Po różnych emocjonujących przejściach po prostu okazuje się, że Maks wygląda w niej przepięknie, a Zuza... No nie pasuje jej ta sukienka. I to mnie tak zachwyciło. Żadnych morałów, żadnych "każdy może nosić to, co chce i bawić się, czym chce". Po prostu Maks wyglądał pięknie.

Polecam, humor taki też dla dorosłych, choć raziło mnie np. to że Zuzia ma zamiar wyśmiać Maksa w sukience albo że stwierdza "ależ głupi są ci chłopcy".

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu