ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Encyklopedia wychowania seksualnego 10-13

Autor: Tosia

Już wiem! Gdybym mogła cofnąć się w czasie, to chciałabym zobaczyć, jak wyglądała edukacja se*sualna w latach 80tych i 90tych. Wiem, że są ludzie, którzy mogą mi to opowiedzieć, ale zawsze mam wrażenie, że to dotyczy tylko czyjejś bańki i że skoro to wspomnienia, to są mocno zniekształcone.

Jedynym moim "dokładnym" wehikułem czasu są więc książki, a polskie wydania z lat 90tych to moje ulubione. Wtedy wychodziły książki odważniejsze niż teraz! Tłumaczące już maluchom: co, gdzie i jak. Bez motylków, nasionek i dzieci z przytulania. Za to z rysunkami, które ja 30 lat później cenzuruję, bo obawiam się wirtualnych algorytmów, które mogą zdecydować, że to nie jest dla Was odpowiedni widok...

Tych rysunków nie wydrukowałoby też dzisiaj raczej żadne wydawnictwo, no bo są tam gołe dzieci. Skąd więc mamy wiedzieć, czy z naszymi ciałami wszystko jest ok? Jeśli w naszej rodzinie nagość to tabu, to zostaje naprawdę niewiele źródeł, a w tym szkodliwe...

Niestety nie tylko z tego powodu rozwiązaniem nie byłby dodruk tamtych pozycji. One mają swoje problemy i to nie tylko przez przyrost wiedzy, czy zmianę słownictwa (mało kto raczej powie teraz, że rodzic z dzieckiem się "pieszczą").

Są też takie elementy naszej świadomości, które jednak poszły do przodu, jak na przykład kwestia inkluzywności czy zgody.

Myślę jednak, że możemy czerpać z tych "starych" książek. No i pozaskakiwać się, że to nie jest wcale tak, że jeśli chodzi o pozytywną se*sualność czy kwestie obyczajowe, to idziemy cały czas do przodu. Kiedyś to były czasy 🤣

Pamiętacie tę serię? Jakie macie wspomnienia? A jeśli nie, to jakie robi na Was wrażenie?

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu