ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Istnienie osób transpłciowych i niebinarnych nie wzmacnia stereotypów płciowych!

Autor: Tosia

Znów ostatnio trafiłam na tę teorię, więc spróbuję jak najprościej.

Tak, nasza kultura dosyć jasno podzieliła: to jest kobiece, to jest męskie.

Tak, warto działać na rzecz wolności i równości - żeby każda osoba mogła robić rzeczy kobiece i męskie, wyglądać kobieco lub męsko albo trochę tak, a trochę inaczej i po prostu mieć ten podział gdzieś.

To jest kwestia ekspresji, czyli tego jak pokazuję moją płciowość, czy po prostu siebie.

Tożsamość płciowa to co innego. Ona nie wynika ze stereotypów.

Tożsamość płciowa to moje poczucie: jestem kobietą, jestem mężczyzną, jestem osobą niebinarną.

Mogę być kobietą w "męskim" garniturze lub w sukience, mężczyzną z wąsem lub pomalowanymi ustami, osobą niebinarną na obcasach lub w glanach albo kimkolwiek w czymkolwiek, bo to są dwie niezależne sprawy.

Dziecko z cipką, które bawi się samochodami jest najprawdopodobniej dziewczynką, która bawi się samochodami. Może lubi, a może po prostu miała pod ręką. Nie, "ideologia gender" nie twierdzi, że ona jest na pewno chłopcem.

Dziecko z cipką, które mówi nam, że jest chłopcem, być może jest chłopcem (oczywiście nie po tym jak powiedziało nam to raz, tylko jak jest to utrwalona kwestia). Nie dlatego, że być może bawi się lalkami. Nawet jeśli się bawi. "Mimo" że się nie bawi. To nie dlatego. Tylko dlatego, że nam mówi, kim jest.

W świecie bez stereotypów płciowych nadal (najprawdopodobniej) istniałyby osoby transpłciowe i niebinarne. Choć pewnie byłoby im i nam wszystkim łatwiej, więc zachęcam, sprawdźmy to.

Ale w żadnym świecie nie mówmy innym, że lepiej wiemy, kim są i dlaczego.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu