ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"Jestem chłopcem. Jestem dziewczynką"

Autor: Tosia

Fajny pomysł - takie dwie książki w jednym. Od jednej strony o chłopcu, od drugiej (jak się przełoży książkę do góry nogami i na tył) - o dziewczynce. Ładne obrazki. A treść?

Jest mnóstwo bardzo silnych plusów. Przede wszystkim rodzice swobodnie rozmawiają ze swoimi dziećmi i odpowiadają na wszystkie pytania. Dzieci wiedzą, że zawsze mogą się do nich zwrócić i mówią im nawet, że chcą się o tym dowiadywać po kawałeczku, nie wszystko na raz.

Mamy wspomniane, że niektórych dzieci rodzice nie mieszkają już razem. Jest pięknie o zazdrości o drugiego człowieka. Są na serio potraktowane uczucia dzieci. Jest wspomniane, że rodzice mieli "inne sympatie" zanim się poznali. Zupełnie na luzie opisana jest zabawa w lekarza i ogólnie potraktowana jest dziecięca ciekawość. I jeszcze całkowicie naturalnie i pięknie przedstawione jest karmienie piersią.

Niestety minusy są równie silne, jeśli nie jednak silniejsze...

Dowiemy się, że:

  • "wewnątrz znajduje się mały rowek, a w środku wiele sekretów, które jak mówi mi mama, odkryję jak będę duża" (dziewczynka o swoich narządach płciowych)
  • mama "tym różni się od taty - dla kobiet owłosienie jest czymś, czego nie cierpią"
  • "Mama i tata pracują poza domem, ale ona nie uważa tak jak tata, że jej praca jest bardzo, bardzo ważna"
  • "on ubiera się tak jak ja, ma tylko trochę dłuższe włosy - bo taka fryzura podoba się jego mamie"
  • "dziewczynki jak zwykle miały więcej do powiedzenia niż chłopcy"
  • "my chłopcy nie chcieliśmy brać udziału w rozmowie o uczuciach"
  • "Tata powiedział mi, że im staję się starszy, tym "ważniejszym" narządem jest mój penis"
  • "podniecenie bierze się z bliskiego kontaktu z osobą, która bardzo nam się podoba i którą kochamy"
  • "Mam powiedziała mi, że pochwa jest jak taki mały domek, do którego mogą wejść jedynie osoby, które się kocha"
  • "Tata śmiejąc się powiedział, że kiedy kobiety mają ich "chorobę kobiecą" należy być uprzejmym i grzecznym, bo są zawsze trochę nerwowe"

No i jeszcze ten rysunek zupełnie bezwłosych dorosłych (na obrazkach tylko jedna postać, ale druga jest tak samo gładka)...

Jak dla mnie więcej na minus. Tym bardziej złoszczą mnie te fragmenty, że łatwo je zgubić w tych pozytywnych, jeśli się nie czyta tak dokładnie jak ja. I przekaz idzie 🙁 Dobrze, że książka jest mało znana i mało dostępna!

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu