ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"Mam na imię Ania"

Autor: Tosia

Nie pamiętam, kiedy ostatnio przeczytałam tyle stron w dwa dni. Nie pamiętam, czy w ogóle kiedykolwiek przeczytałam taką książkę (to chyba autobiografia?). No i nie wiem, czy jakakolwiek książka dała mi tyle łez i wzruszeń.

Już dawno wiedziałam, że pani Anna Grodzka jest bohaterką. Wspominam o niej zawsze na lekcjach o transpłciowości zachwycając się jej odwagą, którą wykazała się robiąc swój coming out, godząc się na film, wydając książkę i przede wszystkim decydując się na zostanie polityczką. I to wszystko w zupełnie innych czasach niż dziś. Prawdopodobnie dziś byłoby trudniej gdyby nie ona.

Miałam ogromną przyjemność spotkać ją i zamienić kilka słów na konferencji, którą na początku 2020 roku organizowała Fundacja Trans-Fuzja. Będę się tym chwalić całe życie. Przewińcie zdjęcia do końca, żeby przeczytać cytat, który dla Was wybrałam. A na jednym zdjęciu środka - poruszający list od syna.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu