ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"#Nastolatka: Poradnik dla początkujących nastolatek" i "#Nastolatka: Pytania i odpowiedzi"

Autor: Tosia

Bardzo ciekawy przykład. Dwie książki, to samo wydawnictwo, ten sam moment wydania, inne autorki, ale jedna wspólna i tak bardzo różnie oceniam te książki. Różowa nawet godna polecenia. Turkusowa zupełnie nie.

RÓŻOWA

Różowa to taka typowa książka o dojrzewaniu: jest o tym kiedy to wszystko, o miesiączce, stanikach, śnie, włosach, zdrowiu, emocjach, relacjach, zakochaniu, przemocy szkolnej, stresie, internecie, szkole, pewności siebie... Jest spis treści na zdjęciach.

Treść jest naprawdę przyzwoita. Jest o tym, że "JEŚLI" będziesz chciała mieć dzieci. Że nie stajesz się już kobietą, tylko dopiero dorastasz. Że Ty decyduj, jak chcesz świętować pierwszą miesiączkę. Żeby nie nosić codziennie wkładek. Jest urocze zdanie, że "piersi to siostry, ale nie bliźniaczki". Że można nie nosić stanika w ogóle. Że makijażu możemy używać, ale fajnie, żeby się nim nie zasłaniać. Golenie się jako wybór. Że chłopaki też mogą się malować. O tym, że warto pobyć ze swoimi emocjami!!! O tym, że dorastanie to nie tylko przez hormony, ale też zmiany z mózgu. Rzadko poruszany temat mieszkania w jednym pokoju z rodzeństwem. O ważnej roli świadków przemocy. O stereotypach. O tym, jak także młode osoby mogą zmieniać świat. A nawet o tym, jakie są możliwości edukacyjne po szkole podstawowej. I że "jesteś wystarczająco dobra taka, jaka jesteś". I że nasze wady można czasem zamienić w zalety. Mnóóóstwo dobra!

Czy książka jest idealna? Nie no, jasne, że nie. Właściwie nie ma nic o takiej wąsko rozumianej seksualności. Jest małe wspomnienie o tym, że to ok, jeśli podoba ci się inna dziewczyna, ale jak dla mnie trochę za mało i zbyt w klimatach przyjaźni. Trochę zamieszania jest w opisie cyklu miesięcznego i według mnie można się trochę zgubić. Aha, i nie wiem, czemu osoby, które mają 28-dniowy to są "szczęściary". Wkradło się także "mycie dróg rodnych", co może być źle zrozumiane (myjemy tylko to, co na zewnątrz!). Mamy też tu podobno opisaną ciałopozytywność, ale to nie jest ciałopozytywność, a ciałoakceptacja- to jednak co innego (w skrócie: ciałoakceptacja - "moje ciało jest fajne", ciałopozytywność - "wszystkie ciała zasługują na szacunek i równe szanse"). Czasem wyraźnie brakuje też feminatywów. I jest jeszcze przestarzały podział na wzrokowców, słuchowców itd.

TURKUSOWA

Z kolei turkusowej książki nie umiem nazwać tak ogólnie. Niby o dojrzewaniu. Ale tak naprawdę ta część stricte o dojrzewaniu to mniejszość tej książki. Części o szkole, stylu i życiu pozaszkolnym wyglądają trochę jak materiały z jakiegoś miesięcznika dla nastolatek.

Najbardziej zgrzytają mi takie rozdziały jak ten o typach sylwetek, z których możemy się dowiedzieć, czego komu nie wolno nosić i o typach urody, z którego dowiemy się, jakich kolorów kto ma unikać. Serio? W 2021 roku naprawdę możemy nosić, co chcemy.

Mamy tu też rzeczy niezgodne z różową. Że stajemy się kobietami. Nie ma wprost, że stanik nie jest obowiązkowy, mimo że znów jest o piersiach. Jest zalecenie, żeby tamponów używać na zmianę z podpaskami (pierwsze słyszę). Ja byłam przytłoczona dobrymi radami: tyle śpij, tyle się ruszaj, to jedz, tego nie, nie pij, nie pal. Chyba nie chciałabym czytać tylu rad jako nastolatka, nawet jeśli są słuszne. Jako dorosła w sumie też nie chcę 😉

Mamy tu też założenie, że dziewczyny przyjaźnią się tylko z dziewczynami i już pełną heteronormę, tylko chłopaki i chłopaki. W części o szkole są jakieś dziwne opisy różnych osób w szkole, opisy różnych typów nauczycieli oraz próba przekonania czytelniczek, że nauka w szkole przydaje się w codziennym życiu (w podziale na każdy przedmiot, szkoda tylko, że te opisane przydatne rzeczy to mniej niż 10% treści tych przedmiotów).

Ale fajny był jeszcze fragment o tym, jak można pomóc nowej osobie w klasie i samej sobie poradzić w takiej sytuacji.

Niestety nie jestem w stanie Wam wytłumaczyć, na jakiej zasadzie ktoś zrobił z tych materiałów dwie książki. Tak różne jakościowo, a równocześnie z powtarzającymi się zagadnieniami.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu