ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

O aborcji słów kilka

Autor: Tosia

Aborcja jest u nas co kilka miesięcy gorącym tematem, dlatego poruszałam go kilkakrotnie. Tutaj dodaję kilka wpisów:

WPIS I:

Miałam dziś napisać coś o aborcji w związku z projektem zmian w ustawie, o których dziś głośno w Sejmie.

Przede wszystkim prawo w Polsce dopuszcza aborcję w trzech sytuacjach:

- gdy istnieje podejrzenie, że do ciąży doszło w wyniku czynu zakazanego (w praktyce chodzi najczęściej o gwałt),

- gdy życie i zdrowie osoby w ciąży jest zagrożone,

- gdy zarodek/płód ma ciężkie i nieodwracalne upośledzenie.

Warto wspomnieć, że mimo tych przepisów, dostęp do legalnej aborcji jest bardzo utrudniony. Procedury są przeciągane, aby przekroczone zostały terminy. Były przypadki śmierci kobiet, którym utrudniano dostęp do legalnej aborcji, mimo że ciąża zagrażała ich życiu. W Polsce.

To są jedne z najostrzejszych przepisów w świecie tzw. zachodnim.

I teraz Sejm debatuje nad tym, czy by nie usunąć tego trzeciego punktu. I nie, to nie zawsze chodzi o Zespół Downa. To często chodzi o płody bez głowy, bez serca, zdeformowane i mające urodzić się tylko po to, by cierpieć i umrzeć lub wiadomo, że nie ma szans na donoszenie ciąży. Kobiecie rośnie brzuch, ludzie zagadują ją o stan błogosławiony, podtykają zdjęcia dziecięcych pokoików, a ona jest chodzącym grobowcem i tylko czeka, czy to już.

Jak zawsze przy tego typu tematach podkreślam: ja jako nauczycielka mam przekazywać wiedzę, a nie swój światopogląd. Według medycyny mówimy o zarodku lub o płodzie, nie o dziecku. Nie ma w medycynie i w nauce "dzieci nienarodzonych". Są zarodki i płody, a po urodzeniu są dzieci.

I stwierdzenie "aborcja eugeniczna" też nie jest naukowe. Mówimy aborcji z powodów embriopatologicznych.

I jeszcze jedno, wprowadzenie tej zmiany sprawi, że legalna aborcja będzie jeszcze mniej dostępna, może się zmniejszyć dostęp do badań prenatalnych, więcej aborcji będzie w podziemiu, osoby po samoistnych poronieniach (to naprawdę częste) będą traktowane jak kryminalistki, a niektóre nie będą decydowały się na ciążę ze strachu o brak wyjścia w kryzysowej sytuacji (znam wiele takich głosów).

Dodaję film - niestety tylko po angielsku. Tak też można mówić o aborcji. Tak po prostu.

WPIS II:

Jutro Dzień Bezpiecznej Aborcji. Tak jak wielokrotnie wspominałam, nie zajmuję się tu moralnością. I choć był już jeden post o aborcji, to pozwolę sobie coś dodać.

Jeśli uważasz, że aborcja powinna być zakazana, to proszę, przeczytaj historię krajów, w których tak jest lub było.

Wczoraj słyszałam przeciwników dostępu do aborcji, którzy twierdzili, że aborcja to wywoływanie porodów 7-miesięcznych dzieci, a niektóre rodzą się żywe i czekają w szpitalu na śmierć. Myślę, że są naprawdę skuteczni, bo to przerażająca wizja. Tylko że kłamią.

Świat bez legalnej aborcji, to nie jest świat bez aborcji. To jest świat z nielegalnymi aborcjami.

Na zdjęciu mój ulubiony baner z Marsz dla bezpiecznej aborcji w 2019 roku wycięty ze zdjęcia LAPP PRESS FOTO.

WPIS III:

Spędziłam wczoraj rekordowo dużo czasu dyskutując na pewnej grupie o aborcji. I wiecie co? Takie dyskusje mogą mieć tylko jeden cel: przedstawić swoje zdanie. Umożliwić komuś zrozumienie. Ale raczej nie da się nikogo przekonać. Choć może też jest tak, że niezdecydowani tylko czytają te dyskusje i jakoś kształtują swoje poglądy, ale rzadko piszą, więc nie wiemy o ich istnieniu? A dyskutują najskrajniejsi i najodważniejsi 😉

W każdym razie na pewno warto podchodzić do takich dyskusji jak do przedstawiania swojej opinii, a nie jak do przekonywania kogoś. Inaczej robi się nerwowo i każdy tylko umacnia się na swojej pozycji. Do dziś pamiętam jedną imprezę lata temu, na której z nieznanym mi wcześniej chłopakiem dyskutowaliśmy o karze śmierci. Po kolei omawialiśmy różne zagadnienia, aż doszliśmy do punktu, w którym się różniliśmy i z niego wynikała końcowa skrajna różnica zdań. Obydwoje byliśmy zachwyceni naszą pokojową i rzeczową dyskusją. No najlepszy dowód, że do dziś to pamiętam 🙂Ciekawe, czy on też!

A co aborcji, to jest jeszcze jedna ważna informacja, o której chyba mało kto wie i ja też jeszcze o niej tu nie pisałam. Te wszystkie zakazy, o których debatują politycy i internauci, dotyczą tylko robienia aborcji komuś. Nie ma w polskim prawie kary dla osoby, która robi aborcję sobie*. A są dwa rodzaje aborcji - chirurgiczna i farmakologiczna i tę drugą można mieć w domu. Jak się przygotować i jak to wygląda - na te pytania internet odpowie Wam w pół sekundy, wybierajcie tylko dobre źródła. Są kraje, w których jest to standardowa procedura, osoba ma możliwość konsultacji telefonicznej ze specjalistą w trakcie. Ponieważ aborcja farmakologiczna jeśli chodzi o ryzyko zgonu jest bezpieczniejsza niż poród, a konieczność dalszej pomocy medycznej jest rzadka**.

Jakie są mądre źródła? Jednym z nich jest telefon "Aborcji bez granic". Sama raz tam dzwoniłam, ponieważ pewna młoda osoba zapytała mnie przez Instagram o kwestie związane z tabletkami po i antykoncepcją i zabrakło mi szczegółowej lekarskiej wiedzy. Musiałam co prawda dzwonić kilka razy, ale uzyskałam bardzo rzeczową odpowiedź i dlatego polecam ten telefon ogólnie do różnych pytań związanych z płodnością i antykoncepcją (choć zaznaczam, że nie pracują tam lekarki). Działa codziennie od 8 do 20.

*Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, Art. 149a, §2: Nie podlega karze matka dziecka poczętego. Jest natomiast zapis o karze za namawianie do aborcji i pomaganie w niej.

** https://www.womenonweb.org/.../is-an-abortion-with-pills... (artykuł jest po polsku)

.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu