ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

O dwóch rodzajach postanowień

Autor: Tosia

Są takie postanowienia, od których od razu nam gorzej. Często zaczynają się od "w końcu..." albo "wreszcie...", zawierają wyrzuty sumienia, presję i poczucie, że coś jest z nami nie tak. Czasem brzmią jak zdania usłyszane gdzieś kiedyś od kogoś, po których czuli_łyśmy się źle. Usłyszane we własnej głowie działają podobnie.

Ale są też takie postanowienia, od których nam tak miło i czule. Bo one opierają się na tym, co jest dla nas ważne, są o dbaniu o siebie, dotyczą tego, czego naprawdę chcemy. To może być ta sama kwestia, co wcześniej, ale w innych słowach. Inaczej brzmi: "wreszcie schudnę", a inaczej: "chcę słuchać swojego ciała".

A żeby było jeszcze trudniej, to #ludziemająróżnie i trzeba znaleźć swoje słowa. To samo wyrażenie może jedną osobę blokować, a inną wspierać.

I zupełnie nie chodzi tu o nowy rok i o postanowienia, bardziej o refleksję nad kierunkiem. Choć zmiana daty może być po prostu okazją, impulsem. Ale nie musi.

Nie chodzi o żaden nowy początek, a o dalszą drogę. Takie wyrównanie kursu.

A Ty postanawiasz? Czy Twoje postanowienia Cię wspierają?

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu