ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Od czego zacząć edukację seksualną jako rodzic?

Autor: Tosia

Dzisiaj post dla jednej z moich ulubionych grup odbiorców: rodziców, którzy chcą dla swojego dziecka lepiej niż mieli sami.

Już są przekonani, że edukacja seksualna jest ważna. Myślą, że szkoda, że nie mogli pogadać ze swoimi rodzicami na tematy, które były dla nich ważne. Chcą mieć inną relację ze swoim dzieckiem. Być wsparciem i dać takie podstawy, żeby nie musiało potem walczyć ze wstydem z powodu swojej seksualności.

I chcę dziś tym rodzicom podziękować i dać małą podpowiedź, od czego można zacząć.

Poprawne nazwy na narządy płciowe to najlepiej te tzw. dorosłe, a koniecznie takie, które będą ogólnie zrozumiałe. Najczęściej to: penis i cipka/srom/waginka. Niektórzy powiedzą, że wagina to tylko pochwa. A ja powiem, że lepiej mówić tak niż "motylek", "pupa z przodu" albo wcale.

Z tym reagowaniem to bardzo ważne! To nie znaczy, że nie możesz się złościć. Ale zadaj sobie pytanie, czy gdybyś był_a dzieckiem i działo się coś niepokojącego, może nawet z Twojej winy, to czy poszedłbyś_łabyś z tym do rodzica jakim jesteś?

Emocje to też element edukacji seksualnej: jak o nich myślimy, jak je czujemy w ciele, do jakich zachowań nas popychają, jak możemy nimi zarządzać, że wszystkie są ok, że są informacjami o tym, co się w nas dzieje.

Wygląd może być dla kogoś ważny, zajmowanie się nim może być zabawą albo pracą. Ale gdy staje się bardzo ważny lub najważniejszy, to może nas to ograniczać. Albo jak to się mądrze mówi: może to prowadzić do uprzedmiotowienia, a potem samouprzedmiotowienia. A jeśli nasze dzieci mają zmienić świat (proszę, niech to zrobią), to potrzebują skupić się na działaniu, a nie wyglądaniu.

Szanowanie autonomii dziecka jest z kolei ważnym elementem przeciwdziałania wykorzystaniu (nie tylko) seksualnemu. Małe dziecko nie nauczy się rozpoznawania zagrażających sytuacji oraz scenariusza reakcji. Ale jeśli nauczysz je, że jego "nie" ma być respektowane, to zauważy, kiedy ktoś postąpi inaczej i wzbudzi to jego niepokój albo zdecydowany sprzeciw. I oby nie pomyślało wtedy, że "dorosłym należy się zawsze szacunek" albo że "złość piękności szkodzi".

Wiem, że to niełatwe, ale to nie są punkty do odhaczenia, to raczej drogowskazy.

Czy coś powinnam rozwinąć? Co byście dodali_ły? A na stories zadałam pytanie o to, co powiedzieli_łybyście swoim rodzicom w temacie edukacji seksualnej. Jest kilka podziękowań, ale generalnie jest smutno i gorzko 🙁

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu