ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"Powiedz komuś"

Autor: Tosia

Dziś chcę Wam pokazać książkę, która jest dosyć nietypowa jak na książki, które tu opisuję.

Ta książka składa się z czterech części i każda to właściwie tylko obrazki, a do każdego jest jedno zdanie rozpoczynające się od "nie wolno...". Nastoletniemu kawałkowi mojego serca trudno się to czyta, ale to nie ma znaczenia, bo to nie jest książka dla nastolatków. A będą pewnie dzieci znudzone po trzeciej stronie, ale i takie zaciekawione ważnymi zasadami.

Trenerski kawałek mojego mózgu z kolei kserowałby i laminował wybrane strony i rozdawał grupom w czasie pracy warsztatowej. I do tego to jest super, jeśli się wymyśli fajne zadanie.

A co o treści? Pierwsza część jest "ekologiczna", druga o szacunku wobec innych ludzi. Trzecia jest o tym, czego nie wolno dorosłym wobec dzieci i tu na początku pomyślałam, że bez sensu, po co to dzieciom, ale potem uznałam, że faktycznie warto, żeby dzieci chociaż z książki usłyszały, że "nie wolno wmawiać dzieciom, że rodzice przestaną je kochać". A przede wszystkim warto, żeby usłyszeli to dorośli, którzy będą to czytać dzieciom!

Ostatnia część jest najbardziej wudeżetowa, bo o ciele. I oczywiście jeśli czytaliście mój ostatni post, to wiecie, że zdania zaczynające się od "nie wolno...", nie zapewnią bezpieczeństwa dzieciom. Ale może mogą być uzupełnieniem lub ułatwieniem? Albo materiałem do pracy z grupami? Mamy tutaj m.in.: "Nie wolno obcym rozbierać dzieci", "Nie wolno dotykać dzieci między nóżkami", "Nie wolno fotografować rozebranych dzieci", ale też: "Nie wolno przytulać ani całować dzieci, kiedy na to nie mają ochoty" czy "Nie wolno łaskotać dzieci, kiedy mówią: przestań!".

Przeszkadzają mi jeszcze wplecione zdania o fizycznym bezpieczeństwie ("nie wolno wybiegać na ulicę" w części o szacunku czy "nie wolno nadmiernie się opalać" w części o szacunku wobec ciała), które według mnie powinny być osobno, bo gubi się główny przekaz rozdziałów.

To taka książka, która może być mądrze wykorzystana, ale jeśli się ją tylko przejrzy, to wiele nie daje. Mam poczucie, że to książka dla osób pracujących z dziećmi lub takich, które czują, że oni/ich dzieci potrzebują takiego impulsu do rozmowy.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu