ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"Pytania o miłość (11-14)"

Autor: Tosia

I zapowiadana książka dla nastolatków, jej część dla dzieci była tu niedawno. Ta porusza bardzo wiele treści, więc nie opiszę jej tak dokładnie jak standardowych książeczek o tym, skąd się biorą dzieci. Wrzucam Wam spis treści dla zobrazowania zakresu i zdjęcia niektórych fragmentów.

Muszę przede wszystkim zaznaczyć, że takich książek bardzo brakuje. Mamy książki dla maluchów, mamy książki dla nastolatków, ale tylko o dojrzewaniu i jest ich sporo do wyboru. Ale jest niewiele książek o seksie, antykoncepcji, przemocy i tych wszystkich rzeczach, które najbardziej interesują nastolatków i nastolatki. A błędna wiedza w tych tematach lub jej brak mogą być źródłem wielu trudności w okresie dojrzewania i dorosłości.

Polskie wydanie tej książki jest z 1999 roku, a mimo to pojawia się w niej dużo współczesnych tematów - równość płci, komentowanie przez dorosłych wyglądu nastolatków, masturbacja, zmiany w stosunkach z rodziną, podrywanie, ekshibicjoniści, seks bez miłości i pytania o to, czy embrion jest osobą lub czy wszyscy mogą mieć dzieci.

Zaskoczyło mnie zdjęcie dwóch gołych chłopców na plaży. Prawie je tu wrzuciłam, bo na stronie obok było coś ciekawego, ale na szczęście zorientowałam się, że Facebook i Instagram zbanowałyby mnie na zawsze za dziecięcą pornografię. Niesamowite, ile się w tym temacie zmieniło przez 20 lat.

Niestety minusów tej książki jest bardzo dużo. Możemy przeczytać, że:
- używanie minitamponów nie grozi przerwaniem błony dziewiczej, tak jakby to miało jakiekolwiek znaczenie z medycznego punktu widzenia (nie ma żadnego, ale obszerny post o błonie będzie niedługo),
- stanik można nosić od kiedy się chce, ale już bez informacji, że można też nie nosić, jak się nie chce,
- mężczyźni, którzy nie chcą mieć brody, muszą golić się codziennie (tyko niektórym broda rośnie tak szybko),
- dziewczyny powstrzymują się od jedzenia, a chłopcy są cały czas głodni, gdy wcale różnice płciowe nie są tu tak wyraźne (choć faktycznie odchudzanie się chłopców to zjawisko dużo częstsze dopiero w ostatnich latach),
- w części o przemocy seksualnej jest zdanie: "jeśli nie potrafiliście przeciwstawić się dorosłemu...", co dziś uznawane jest za obwinianie ofiar,
- "dziewczyny mówią o miłości, a chłopcy działają" (stereotypy aż oczy bolą!),
- część o odkrywaniu seksualności też bym mocno zmieniła, zwłaszcza akapit o rozpoczynaniu współżycia (na zdjęciu),
- jest tu też bardzo szkodliwa definicja gwałtu, według której zawiera on groźby, przemoc i strach - pamiętajcie, że tak nie jest i każdy stosunek seksualny wymaga zgody wszystkich zaangażowanych osób, a nie tylko braku sprzeciwu,
- aborcja jest "dramatycznym wydarzeniem", a wcale nie musi nim być,
- mamy informację, że "chorobami płciowymi" nie można zarazić się przez pocałunek (rzeczywiście jest to rzadkie, ale możliwe),
- niestety znajdziemy też fragment o "wirusie AIDS",
- mimo tolerancyjnej treści, homoseksualność została nazwana "kochaniem inaczej",
- samotna matka jest opisana jak porzucona kobieta, która nie dość, że się nie zabezpieczyła, to jeszcze nie zapewne nie kochała ojca dziecka... (na zdjeciu).

Cóż, szkoda, bo potencjał był, ale tych okropnych tekstów jest za dużo. Wersja dla wieku 5-8 miała przynajmniej dwa duże plusy, tu ich nie ma.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu