ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"Pytania o miłość" (5-8)

Autor: Tosia

Mam wrażenie, że ta książka pasuje do kategorii: stare i odważne, ale sporo do poprawki. Oryginał jest z 1997 roku, polskie wydanie z 1999 roku.

Zaczyna się stroną, którą bardzo lubię w takich publikacjach, a która jest typowa właśnie dla tych nienajnowszych - goli ludzie w różnym wieku. I plus za srom i penisa. Potem jest dziwnie, bo pojawia się odpowiedź na pytanie z okładki (to była pierwsza rzecz, którą sprawdziłam po otwarciu książki, tak bardzo mnie zaciekawiło!): "Zanim byłem w brzuchu mamy, to gdzie byłem?". No więc: w marzeniach twojego taty i twojej mamy. I jest jeszcze fragment o płci: "Czasami rodzice marzą o dziewczynce, a rodzi się chłopczyk. Albo na odwrót (...). Nie ma to jednak znaczenia: kochają dziecko, które im się urodziło". Jedno i drugie wydaje mi się delikatnie mówiąc niepotrzebne.

Potem mamy rozróżnienie miłości dziecięcej i dorosłej, co jest fajnym wstępem do tego, że seks jest dla dorosłych. Szkoda tylko, że dowiemy się, że "zakochani pragną spędzić ze sobą całe życie. Chcą założyć własną rodzinę i mieć dzieci. I jest to zupełnie naturalne." To książka dla dzieci w wieku 5-8 lat, które według mnie już ogarną, że dużo ludzi ma tak, ale niektórzy mają inaczej. Więc ta generalizacja jest zbyt dużym uproszczeniem.

Potem dowiemy się, co to znaczy "kochać się". I tutaj ogromny plus, którego nie ma w wielu najnowocześniejszych książkach. Seks to nie tylko penetracja! To czułe słówka, całowanie i dotykanie całego ciała. Wielkie wow. I dalej całkiem merytorycznie o zapłodnieniu. Potem mamy część o rozwoju płodu i o tym, że dzieci w brzuchu może być więcej. Jest tu bardzo ciekawe zdanie dla osób, które chcą podkreślać, że w brzuchu jest płód: "Różnica między dzieckiem w brzuchu mamy a noworodkiem jest taka, jak na przykład między nasionkiem a kwiatem". Mimo słowa dziecko, może to być dla wielu rodziców przydatna metafora, także w temacie aborcji lub poronienia. No i przychodzi czas na poród i tę stronę już Wam pokazywałam. To pierwsza książka, w której widziałam obrazek głowy dziecka między nogami rodzącej. Ale wielu informacji tu brakuje i ta nieszczęsna pozycja - właściwie najgorsza do porodu.

Ta książka idzie dużo dalej niż poród - jest też krótki opis umiejętności niemowlaka w pierwszych miesiącach życia i o tym, co to jest dorastanie i o dojrzewaniu w wieku nastoletnim. Ale to nie koniec plusów tej książki. Pada jeszcze pytanie: "Czy trzeba wziąć ślub, żeby być parą?" i mamy tu krótko o ślubie cywilnym, kościelnym, życiu bez ślubu i o rozwodzie. W wersji 2020 dostałabym choć zdanie o różnych modelach rodzin, także jednopłciowych.

Podsumowując, są ogromne plusy i spore minusy. Ale na pewno można bazować na tej książce w rozmowach, zwłaszcza że z 5-8latkami to już można fajnie pogadać.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu