ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Seks to nie miłość, a miłość to nie seks

Autor: Tosia

Często w recenzjach czepiam się rzeczy, które trudno krótko wytłumaczyć, a na długo nie ma miejsca. Jakiś czas temu czepiałam się nieprawidłowego i szkodliwego pisania o osobach transpłciowych i powstał dzięki temu jeden z moich ulubionych postów.

Ostatnio czepiałam się z kolei pisania w książkach dla dzieci o tym, że seks powinien być zawsze i koniecznie połączony z miłością. Kilka osób pytało o dokładniejsze wytłumaczenie, więc piszę.

No bo czy powinien? Ja nie wiem. Dla kogoś pewnie tak, a dla kogoś pewnie nie. I tak może być. Ja tu nie jestem od zasad moralnych.

W większości książek dla dzieci to połączenie jest tylko pod postacią: "mama i tata się kochali, a potem chcieli mieć dzidziusia, dlatego jesteś". I tego się nie czepiam, bo jak bohater książki tak miał, to miał. Choć w momencie, gdy wszystkie książki sprzedają nam taki sam scenariusz, no to już trochę zniekształca rzeczywistość, bo nie wszystkie dzieci mają taki początek. Rozumiem, że rodzice chcą przekazać SWOJEMU dziecku, że na początku jego istnienia była miłość. Ale czepiam się, gdy jest napisane, że ogólnie dzieci się biorą z miłości. Bo to nieprawda.

W niektórych książkach autorzy idą jeszcze dalej i piszą np. "gdy ludzie się kochają, to uprawiają seks" albo "gdy ludzie chcą sobie okazać miłość, to uprawiają seks". I tego też się czepiam, bo nie zawsze tak jest. Czasem się kochają i nie uprawiają seksu, a czasem uprawiają i się nie kochają. I na grafikach wyjaśniam, czemu to ważne, szczególnie dla nastolatków, bo niektórzy nadal wpadają na ten okropny pomysł wymuszania seksu jako "dowodu miłości".

A dla dorosłych to też jest ważne, bo są osoby, które w którymś momencie życia uprawiają seks bez miłości i myślą, że są złe albo coś z nimi jest nie tak.

P.S. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że dominujące w Polsce wyznanie uznaje, że seks bez ślubu jest grzechem i że część osób chce wychować swoje dzieci w tej wierze. Warto jednak dać dziecku wiedzę, która pozwoli mu się odnaleźć, jeśli spotykałoby się np. z ateist_ką.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu