ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"Skąd jestem?"

Autor: Tosia

Leoś będzie miał rodzeństwo! Chłopiec zadaje w związku z tym mnóstwo pytań i od razu dostaje swoje odpowiedzi - jego siostrzyczka wzięła się z nasionka. Chłopiec wie, że ma siusiaka, a dziewczyny mają cipki.

Plusem jest też taka magiczna atmosfera (ja jej akurat nie potrzebuję, ale wiem, że są rodzice, którym tak jest łatwiej). Czytając miałam wrażenie, że mama odpowiada synkowi takim ciepłym głosem, rysunki też są delikatne, a jednocześnie wszystko wyjaśnione jest całkiem rzetelnie.

Mamy opis seksu, dosyć ogólny, ale znów - dla wielu osób więcej byłoby nie do przejścia. Kobieta i mężczyzna "mogą się polubić, a nawet pokochać. A miłość sprawia, że chcą się przytulać, całować i pieścić. Jeśli pragną mieć dziecko, to podczas pieszczot mężczyzna musi wsunąć siusiaka do cipki kobiety, aby przekazać jej swoje nasionko". To jest całkiem fajny opis, choć to nie miłość (bezpośrednio) sprawia, że chcemy uprawiać seks. Dla wielu jest oczywiście niezbędna i to jest ok, ale nie wszyscy i to nie wystarczy. Fajnie, że seks w tym opisie to nie tylko penetracja, ale mam wręcz wrażenie, że penetracja jest tylko jak chce się mieć dziecko. To by w sumie oszczędziło paru problemów na świecie, no ale tak nie jest. Trochę mnie też w sumie razi, że w książce z "siusiakiem" i "cipką" nie ma "plemnika". Leon wydaje się też już na tyle dużym chłopcem, że warto mu powiedzieć o spermie zamiast o "przeskakiwaniu" nasionka do cipki.

Jest też dla mnie pewną nieścisłością, że na pytanie "Czy ja też mam magazynek z nasionkami?", mama odpowiada "Jeszcze nie". W dalszej części odpowiedzi widać, że chodzi jej o to, że to nasionka pojawią się później, ale pierwsza część sugeruje, że magazynku też nie ma. I znów - jak to możliwe, że Leon wie, że ma siusiaka i jest z niego dumny, a o mosznie i jądrach mówimy "magazynek"?

Jest też rozmowa Leona z mamą o tym, co będzie w jego przyszłości. "Gdy dorośniesz, twoje nasionko będzie mogło zakiełkować w brzuszku kobiety, którą pokochasz". "Przyjdzie taki dzień, że pokochasz jedną ze swoich przyjaciółek. I wtedy ona zostanie mamą, a ty tatą". Albo się nie zakocha. Albo w przyjacielu. Albo nie będzie chciał mieć dzieci. I jeszcze kilka innych opcji.

Duży plus za wspomnienie o cesarskim cięciu i o karmieniu piersią. Bardzo podoba mi się zakończenie o tym, że pępek oznacza, że "kiedy dziecko przychodzi na świat, staje się osobnym człowiekiem. Już nie musi być z nikim złączone. Samo je, ma swoje odczucia i powoli staje się coraz bardziej samodzielne". A Leon podsumowuje, że pępek będzie mu zawsze przypominał o rodzicach.

Patrząc na całą książkę, szkoda jeszcze, że tata w tej historii mówi tylko dwa zdania. Ale za to na jednym obrazku gotuje.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu