ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

"Skąd się biorą dzieci" (Kuczyński)

Autor: Tosia

Dziś przyszła kolejna dostawa książek, mimo że moja kupka do przeczytania zaraz się przewróci... Dlatego od razu lecę z jedną recenzją! Tym razem to była dostawa z antykwariatu i przedstawiam wam pozycję pod mało oryginalnym acz skutecznym tytułem "Skąd się biorą dzieci" z 1986 roku. Niestety egzemplarz mi się trafił taki, że musiałam czytać z taśmą klejącą.

Zaczyna się od tego, że kiedyś w ogóle nie było ludzi na świecie. Takiego wstępu jeszcze nie widziałam! A to po to, żeby wyjaśnić, czym są komórki, jak one się rozmnażają i dojść do tego, że my też się z nich składamy i że każdy z nas był kiedyś jedną komórką jajową. No i tu mi zgrzyta, bo w pewnym sensie no taaak, ale dzieci myślą prosto. Jeśli każde dziecko było kiedyś komórką, to każda komórka w jajnikach jest dzieckiem. Już słyszę: "Mamo, oddaj mi moje rodzeństwo!"

Dalej oczywiście jest też o plemnikach i dowiadujemy się, że: "W jajeczku jest wzór ciała matki. W plemniku jest wzór ciała ojca". I z tych wzorów powstaje wzór ciała dziecka: synka albo córeczki. Jeju, to na pewno można jakoś lepiej i prościej wytłumaczyć... A, jakby co, to nie wiadomo jak plemnik dostaje się do komórki jajowej.

Strona, na której jest mowa o porodzie mnie przeraża. Zobaczcie na zdjęciu: stoi kobieta w ciąży, a obok na jakiejś dziwnej, mało widocznej powierzchni leży zrozpaczony noworodek. I jeszcze akurat tam biblioteka musiała wbić pieczątkę i ją potem skreślić z napisem "wycofano". Ale bez tego też jest horror.

Dalej jeszcze mamy o tym, że dziecko rośnie, uczy się, a mózg napełnia się informacjami. I że ma w swoim ciele jajeczka lub plemniki, "które czekają na tę chwilę, kiedy dorosła dziewczyna i dorosły chłopak będą chcieli mieć swoje własne dziecko". Bo na pewno będą chcieli, wiadomo.

Pomijając wszystko inne, to dziwi mnie szczegółowość opisu ewolucji i budowy komórki obok niedokładności przedstawienia zapłodnienia, a w szczególności ciąży i porodu. No i mam wrażenie, że wytłumaczenie, że dziecko jest skrzyżowaniem wzoru ciała matki i ojca... Nie jest za bardzo wytłumaczeniem.

Cóż, kolejna ciekawostka na półce 🙂 Ale przynajmniej tu dzieci są z komórek, a nie z miłości 😂

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu