ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Święta po mojemu?

Autor: Tosia

"Mój Instagram" zaczyna być pełen świątecznych wskazówek. Nie musisz myć okien. Nie musisz stać przy garach. Nie musisz odwiedzać toksycznej rodziny. Nie musisz dzielić się opłatkiem. Nic nie musisz.

To wszystko prawda. Ale czego chcę?

A jeśli chcę spędzić Wigilię z mamą, ale będzie tam ciocia, której nie chcę widzieć? A co jeśli nie chce mi się stać w kuchni, ale też chcę mieć domowe pierogi na święta? Co gdy wkurza mnie "obowiązek" posiadania choinki, ale wiem, że dzieci się z niej ucieszą? A jeśli chciałabym zrezygnować z prezentów, ale moja rodzina nie, a dostawanie prezentów bez dawania to dla mnie przykre uczucie? Co gdy w ogóle nie chcę obchodzić Świąt, ale wiem, że dla moich bliskich to ważne, a oni też są dla mnie ważni?

Tu nie chodzi (teraz) o szukanie rozwiązań. To nie jest dosłownie o mnie. To jest o tym, że to nie jest takie łatwe. Że relacje są skomplikowane. Że asertywność to wybór. Że wszyscy mamy swoje konteksty. Że czasem nie da się wszystkiego pogodzić. I że jak już wiem i poczuję, czego nie muszę, to czeka na mnie kolejny trudny etap o tym, czego chcę. I o tym, żeby nie zamieniać go na kolejne "muszę", w tym przypadku "muszę wiedzieć".

Tulę dziś wszystkich, którzy nie wiedzą (jeszcze) (do końca), jak chcą i jak potrzebują.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu