ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

To jest szantaż

Autor: Tosia

TW: szantaż, przemoc

Nietypowy to może temat na powczorajszy dzień, ale jest o śmierci, jest o rodzinie, więc w sumie wszystko się zgadza. A mam wrażenie, że to temat mocniejszy niż samo umieranie...

Szantażowanie śmiercią.

Podali_łyście na stories mnóstwo przykładów, a w wiadomościach wiele historii. Skala jest ogromna i dlatego ten post: żeby pokazać, że nie jesteście sami_e i że taki szantaż to przemoc.

Niektórzy_e z Was pisali_ły o długotrwałych skutkach takich "tekstów". Nic dziwnego. Inni_e o tym, że się na nie "uodpornili" i reagowali co najwyżej jakimś: "daj spokój" albo "serio?". Ale to nie pozostaje bez znaczenia, jeśli słyszymy od najbliższych taki kaliber manipulacji.

Właściwie najtrudniejsze w czytaniu tych wypowiedzi było dla mnie to, że współczuję jednocześnie osobom, do których to było mówione, jak i osobom, które to mówiły. Jakie to musi być cierpienie, że aż mówię najbliższym osobom, że przez nie umrę. Jak ogromna nieumiejętność mówienia o tym, co dzieje się w moim środku, że używam do tego tak raniących hiperboli. A może w ogóle brak możliwości zobaczenia i nazwania tego choćby dla siebie. I w momencie gdy tak bardzo potrzebujemy kontaktu, mówimy coś, co ten kontakt utrudnia, a wręcz narusza podstawy relacji.

To jest próba zrozumienia, a nie usprawiedliwienie.

Najczęściej jest to reakcja na to, że ktoś będzie żył po swojemu. Nie ochrzci dziecka, wyjedzie na studia, zwiąże się z osobą tej samej płci, nie przyjedzie na jakieś spotkanie rodzinne.

Wciąż mnie zadziwia, gdy ludzie są bardziej przywiązani do zasad lub swoich wyobrażeń niż do realnych ludzi.

(Szantażowanie samobójstwem jest dla mnie inną kategorią, którą dziś zostawiam z boku, mimo że niektóre cytaty na grafice są dwuznaczne i choć jest to także bardzo częste i bardzo trudne.)

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu