ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Wszyscy potrzebujemy atencji

Autor: Tosia

Atencjusz. Atencjuszka. Atencyjny. Atencja.

Najbardziej znienawidzone przeze mnie młodzieżowe słowa ostatnich lat.

Po pierwsze, to żaden wstyd potrzebować uwagi innych ludzi. Człowiek to istota społeczna. Każdy z nas potrzebuje być widziany, słyszany, brany pod uwagę.

Po drugie, jeśli ktoś próbuje uzyskać uwagę na wiele różnych sposobów, to znaczy, że nie uzyskuje jej prostszą drogą. Może otoczenie tej osoby nie jest wystarczająco wspierające lub uważne. Albo brakuje jej pewnych umiejętności. Ale to są realne trudności.

Po trzecie, nie bawmy się w amatorskie diagnozy. Serio, masz taki skaner w oczach, który pokazuje, kiedy się kończy "prawdziwa" potrzeba, a kiedy zaczyna się ta "wymyślona"? Jeśli tak uważasz, to szybko przeskaluj go na to, co napisałam na grafice.

Ja oczywiście rozumiem, co oznaczają te słowa. Że chodzi o opis osób, które są odbierane jako męczące, prowokujące, angażujące uwagę wielu osób. Które często nie korzystają z ich wskazówek, a potem znów przychodzą po wsparcie.

Nie masz obowiązku, aby pomagać wszystkim i zawsze. Możesz powiedzieć: "Przykro mi, ale nie mam już więcej sił, aby Cię wspierać. To dla mnie za trudne. Nie jestem specjalistą, a to wymaga specjalistycznego podejścia. Idź tu i tu, zadzwoń tam i tam". Warto dać adres lub numer.

Ale nie masz prawa unieważniać czyichś potrzeb, emocji i przeżyć.

Wszyscy jesteśmy atencjuszami i atencjuszkami. Wszyscy potrzebujemy atencji.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu