ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Wychowanie do... śmierci w rodzinie

Autor: Tosia

Wychowanie do życia w rodzinie to także temat śmierci w rodzinie. Choć typowy moment na poruszanie tego tematu to raczej jesień, to Pani z Kosą pracuje bez urlopów. Zresztą mamy taki czas, że trudno włączyć jakieś media, żeby nie natrafić na jej statystyki, a i do mojej rodziny ostatnio zawitała.

I w związku z tym przypomniałam sobie moją niedawną rozmowę z uczennicą na ten temat (opisuję za jej zgodą). Mówiła, że chciałaby, żeby na jej pogrzebie ludzie byli kolorowo ubrani, grała wesoła muzyka i żeby nikt nie płakał. Swoją drogą to ciekawe, że już kilka razy słyszałam podobne plany od nastolatków, rzadziej od dorosłych, ale nigdy od starszych osób. A może ktoś z Was był na takim pogrzebie albo słyszał o podobnym?

Odpowiedziałam jej, że ja osobiście miałabym tylko wątpliwości co do tego ostatniego punktu. Oczywiście żadnej z nas nie chodzi o zakazywanie lub nakazywanie płakania naszym gościom, ale ja chciałabym, żeby po mojej śmierci komuś było przykro. Już tłumaczę dlaczego.

Smutek i płacz jest naturalną reakcją na utratę czegoś ważnego. I choć prawie nigdy nie można powiedzieć czegoś pewnego o wszystkich ludziach, to akurat tutaj zaryzykuję, że każdy chce być ważny dla innych. Jesteśmy stadnymi i relacyjnymi zwierzętami. Ja dodatkowo wybrałam sobie zawód szczególnie z tym związany i jeszcze pracuję w małej szkole, gdzie wszyscy się znają.

A czy to prawda, że nie ma ludzi niezastąpionych? Według mnie nie ma. Zawsze to się jakoś toczy dalej. Ale są ludzie, po których zostaje takie miejsce, którego nie da się zapełnić. Na szczęście da się żyć z bliznami, zadrapaniami i takimi pustkami.

Chcę napisać jeszcze o żałobie i jej fazach. To jeden z najbardziej rozpowszechnionych modeli w psychologii, pasuje do różnych wydarzeń - od reakcji na informację o ciężkiej chorobie aż po etapy radzenia sobie z kwarantanną.

Jest kilka wersji opisu przebiegu żałoby, ale są do siebie w miarę podobne. Jednak wcale nie trzeba przejść przez nie wszystkie, ani nie muszą występować po kolei. Oto jedna z opcji:

1. Szok i zaprzeczenie - człowiek nie wierzy w to, co się wydarzyło. Wydaje się, że to nie jest prawda lub że zaszła pomyłka.

2. Gniew i bunt, niezgoda na zaistniałą sytuację, złość na cały świat.

3. Targowanie się (z Bogiem lub losem) i próba zrozumienia sytuacji.

4. Ujawnienie emocji – złość, rozpacz, gniew, smutek, załamanie.

5. Układanie sobie życia na nowo.

Szczególnie ważna wydaje mi się wiedza na temat pierwszego etapu, bo wiele razy zdarzało mi się zapewniać osoby po niedawnej stracie, że to zupełnie normalne, że wydaje im się, że zmarła osoba zaraz do nich zadzwoni lub będą mogli się niedługo spotkać. Albo że mają takie myśli, że w szpitalu na pewno się pomylili i zadzwonili do nie tam co trzeba. No i oczywiście wszystko przypomina nam o osobie, której nie ma.

Tak naprawdę każdy przeżywa żałobę inaczej i to też jest ok. Jeśli chcecie wiedzieć więcej, a także o tym jak wspierać osoby w żałobie albo wy lub ktoś bliski potrzebuje wsparcia, to polecam Wam Fundacja NAGLE SAMI, która zajmuje się właśnie tą tematyką.

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu