ZAMKNIJ
Wpisz słowo, którego szukasz w polu poniżej, a następnie kliknij "szukaj".
Kategoria wpisu:

Zgoda dla zaawansowanych

Autor: Tosia

Zgoda. Oczywistość dla wtajemniczonych. Ale czy rzeczywiście to prosta sprawa? Ja uważam, że nie.

Sama kwestia zgody powinna rzeczywiście być prosta i jednoznaczna. Seks musi być za zgodą. Ale potem często wymienia się przynajmniej kilka określeń, jaka ta zgoda powinna być.

Dlatego ja wolę słowa: chęć, ochota. Jasne, czasem jest tak, że chcemy, ale się nie zgadzamy (bo np. mamy takie zalecenia lekarskie). Ale jednak według mnie dużo częściej zgadzamy się choć nie chcemy, więc właśnie to "chcenie" warto podkreślać.

Jedno i drugie oczywiście wymaga dookreślenia, ale "chcenie" niesie według mnie trochę więcej informacji. A dla niektórych pewnie ułatwieniem będzie to, że nie kojarzy się formalnie.

Rzadziej wspomina się o tym, jak pytać o zgodę. Czasem można usłyszeć taką opinię, że to psuje atmosferę. Na stories pokazali_łyście, że absolutnie nie, może ją wręcz tworzyć! Na grafice są bardzo podstawowe pytania, ale często związki tworzą swój własny język. Czasem śmieszny, czasem codzienny, czasem wulgarny, ale dla nich akceptowalny.

A już w ogóle najrzadziej mówi się o tym... Skąd wiedzieć, co odpowiedzieć! Niektórzy to po prostu czują i świetnie. Ale są też osoby, które były od dzieciństwa uczone raczej ignorowania sygnałów ze swojego ciała niż słuchania ich. No i kolejna kwestia: jak odmawiać. W idealnym świecie zawsze wystarczyłoby "nie". Ale do ideału jeszcze trochę, więc staram się Wam coś podpowiedzieć.

No i na koniec jeszcze: co zrobić z emocjami, które pojawiają się, gdy ktoś nam odmawia. Kilka zdań, które - mam nadzieję - ułatwią ułożenie się z tym.

Czyli dzisiaj u mnie "zgoda dla zaawansowanych".

MOŻE CI SIĘ PODOBAĆ RÓWNIEŻ

Tu mnie znajdziesz:

crossmenu